Ostatnie pożegnanie „ Poranka”

2 października 2021 r. społeczność naszej szkoły pożegnała zmarłą Józefę Stefanowską- Rybus z domu Wasilewską. To siostra patrona naszej szkoły Władysława „ Oseta” Wasilewskiego.

Jej biografia obfitowała w wiele niesamowitych wydarzeń. Urodzona w Kostopolu na Wołyniu, tam przeżyła sielskie dzieciństwo, do którego często wracała myślami. Po przyjeździe do Skarżyska, rodzina osiedliła się na Borze, a ojciec podjął pracę w Fabryce Amunicji. Po wybuchu wojny jej brat Władysław zaangażował się w działalność spiskową, potem wstąpił do partyzantki. Józefa od początku o tym wiedziała i  go wspierała.

Boleśnie przeżyła śmierć Władka, ale jednocześnie postanowiła kontynuować jego dzieło, wstępując do oddziału Ponurego, przyjęła pseudonim „ Poranek”.
Podczas obławy na Wykusie została ranna, jej życiu zagrażało poważne niebezpieczeństwo, ponieważ miała przestrzelone oba płuca. Dzięki pomocy miejscowego lekarza, po przewiezieniu jej do szpitala
w  Warszawie i ryzykownej operacji, pomału wracała do zdrowia. Do Skarżyska wróciła dopiero po odzyskaniu pełni sił, już po zakończeniu wojny. Wtedy, niczym mityczna Antygona, zabiegała o godny pochówek brata Władka, dzięki pomocy dobrych ludzi udało się sprowadzić ciało brata i pochować na cmentarzu w Skarżysku Zachodnim. Po wojnie Pani Józefa postanowiła zostać lekarzem, wyjechała na studia do Łodzi. Z tym miastem związana była do końca życia. Tam zamieszkała, założyła rodzinę, pracowała jako lekarz anestezjolog, będąc adiunktem Kliniki Chirurgicznej Akademii Medycznej
w Łodzi, kształciła studentów medycyny. Pani Józefa ze swoim młodszym bratem Mieczysławem kilka razy odwiedziła też naszą szkołę, uczestnicząc w nadaniu imienia, uroczystościach Dnia Patrona, promocji książki o Władysławie „ Osecie” Wasilewskim. Pełna ciepła, serdeczności, chętnie rozmawiała z młodzieżą i ze wzruszeniem opowiadała o swoim bracie.

W uroczystościach pogrzebowych na cmentarzu w Skarżysku Zachodnim i w klasztorze Cystersów w Wąchocku uczestniczyła Dyrekcja, nauczyciele, pracownicy i uczniowie naszej szkoły.
Urna z prochami spoczęła w rodzinnym grobie, obok grobu brata Władysława.
Poranek odeszła od białego fartucha na wieczną wartę.

Cześć Jej pamięci!

tekst i zdjęcia: p. Joanna Zagajna-Wiatr